Publikujemy zdjęcia Zbigniewa Czekaja i wiersz Rafała Gacka.

Nie było chyba w Polsce takiego środowiska czy grupy społecznej, których nie
dotknęłaby zbrodnia hitlerowska. Mordowano całe rodziny, niszczono kulturę
polską i polską mowę. Dziś można wskazać dokładnie te miejsca, gdzie lała się
obficie krew niewinnych ludzi. Warzycki las jest tego najlepszym dowodem. Tu
każda grudka ziemi została zbroczona krwią tych, którzy nie pasowali do
wizerunku „nadludzi”, stworzonej przez Hitlera.
Wojna to najgorsza droga do rozwiązywania konfliktów. Wyzwala u ludzi
słabych charakterów zwierzęce instynkty. Wojna rodzi zbrodnie, a nietolerancja
zbrodniarzy. Dlatego też jesteśmy zobligowani do zabezpieczania dokumentów
i wspomnień, i przekazywania ich kolejnym pokoleniom. To są ważne
informacje zapisane na kolejnych kartach naszej historii, ale przede wszystkim
są one przestrogą dla pokolenia, ktore wojny nie doświadczyło, że należy
uczynić wszystko, by na całym świecie panował spokój i pokój.
Prof. dr Czesław Pilichowski – dyrektor Głównej Komisji Badania Zbrodni
Hitlerowskich w Polsce, na sesji w 1980 roku stwierdzil: „Polska i
międzynarodowa opinia publiczna oczekuje wciąż jeszcze na konsekwentny
obrachunek z przeszłością faszystowską. Hitlerowskie zbrodnie wojenne i
zbrodnie przeciw ludzkości, popełnione w czasie II wojny światowej, jako
najcięższe zbrodnie znane prawu międzynarodowemu, nie powinny nigdy i
nigdzie ulec przedawnieniu ani ograniczeniu w ich ściganiu i karaniu.”


Pięć tysięcy dusz
Pięć tysięcy osób,
pięć tysięcy dusz.
Wszyscy zabici nikt nie wróci już.
Są dusze starsze,
są też malutkie,
którym zabrano życie ich krótkie.

Zabrano im świat w okrutny sposób.
Czy pięć tysięcy?
Czy więcej osób?

Są dusze w spodniach,
są też w spódnicy,
są dusze ze wsi, są też z ulicy.
Są dusze młode,
piękne i czyste,
wszystkie wysłane na życie wieczyste.

Wszystkie duszyczki w szeregu stoją,
sine,
zmrożone,
bardzo się boją.
Płaczą,
dygoczą,
spojrzenia w głąb lasu,
stoją cichutko nie robiąc hałasu.

Nagle odeszły…
Choć zostać chciały.
Po głośnej serii wyboru nie miały.

Czy mogę tu zostać?…
Karabin nabity…
Jeżeli zawrócisz, zostaniesz dobity.

I tak te dusze ku górze się wznoszą,
o przebaczenie dla katów proszą,
bo przecież oni tego nie chcieli,
taki był czas i rozkaz mieli.

Pięć tysięcy osób,
pięć tysięcy dusz.
Wszyscy zabici w niebie są już.
/Rafał Gacek/


/Zbigniew Czekaj/

Kategorie: Instytut

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.