Cmentarz w warzyckim lesie do dzisiaj budzi grozę. Patrzymy z przerażeniem na mogiły, wspominamy ofiary i modlimy się w skrytości ducha, by nigdy więcej takie wydarzenia nie miały miejsca. Pięć tysięcy ludzi straciło tu życie – tak mówi większość dostępnych źródeł. To tak jakby w jednej chwili z powierzchni ziemi zniknęły dwie wioski wielkości Warzyc i została głucha pustka. Zastanawiamy się dlaczego tak mało ofiar (około 500) zostało zidentyfikowanych, choć prace Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w lesie w Warzycach trwały 15 lat. Częściową odpowiedz na to pytanie znajdziemy w dwóch fragmentach książki „Jasło oskarża”:

(…)„W więzieniu w Jaśle i na Gestapo w czasie „przesłuchania” stosowano różne najwymyślniejsze tortury – przypalano przesłuchiwanych rozpalonym żelazem, wybijano zęby, oczy, łamano ręce i nogi, odcinano języki. Po takim „przesłuchaniu” pozostawał tylko strzęp człowieka”.(…)

To fragment z rozdziału autorstwa Czesława Leosza „Pacyfikacja wsi w regionie jasielskim”.

W innym miejscu czytamy:

(…)„Podczas identyfikacji stwierdziliśmy, że ofiary były przez Gestapo w nieludzki sposób skatowane. Więźniowie polityczni mieli zmiażdżone palce u rąk, zdartą skórę na piersiach, rany szarpane hakami lub przez psy, ciała nosiły ślady wypalania rozżarzonym żelazem, za paznokcie rąk i nóg wbijano im drzazgi i szpilki. Niektóre ofiary miały pościąganą pasami skórę i pozdzierane paznokcie. Nie jestem dziś w stanie opowiedzieć ani opisać tego widoku”.(…)

To fragment rozdziału autorstwa Ludwika Ligary „Cmentarz pomordowanych w Warzycach”.

Czy można uwierzyć słowom Zofii Nałkowskiej, że to: „Ludzie ludziom zgotowali ten los”?

W ramach promocji twórczości lokalnych artystów, którzy swoimi pracami poruszają problematykę związaną z wojną i cmentarzem w lesie warzyckim, prezentujemy tym razem wymowny wiersz Haliny Urban i pracę plastyczną Mileny Kulig.

 kim jest

kim trzeba być
by niewinnych ranić śmiercionośnym deszczem
wyrywać duszę
szponami bezwzględnego jastrzębia

jak głęboko zasnęło sumienie
jeśli jest
w marnej powłoce człowieka

 pytam siebie codziennie

Panie
co zwierzętom
dałeś instynkt opiekuńczy
wierne serce
i oddanie

 kim trzeba być

człowiek dla człowieka katem
człowiek
miało brzmieć dumnie

 kim więc jest
człowiek

                        /Halina Urban/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

/Praca Mileny Kulig/

 

Kategorie: Instytut

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.